»Strona główna » Aktualności dla lekarzy » Nowe dane wyjaśnią wpływ badań obrazowych na ryzyko występowania nowotworów
Polecamy
Patronat medialny
Patronat medialny
Polecamy

Aktualności dla lekarzy

13.02.2012
Nowe dane wyjaśnią wpływ badań obrazowych na ryzyko występowania nowotworów
from theheart.org
Nowy Jork, USA. Zdaniem jednego z ekspertów, kilka trwających badań epidemiologicznych, w tym jedno prowadzone w Wielkiej Brytanii, których publikację planuje się na przyszły rok, powinno wpłynąć na lepsze zrozumienie ryzyka rozwoju nowotworów związanego z napromienianiem w trakcie obrazowania kardiologicznego [1] .
Doktor Andrew J. Einstein (Columbia University Medical Center, Nowy Jork) w artykule o obecnym stanie wiedzy na ten temat w Journal of the American College of Cardiology z 7 lutego 2012 r. przyznaje, że chociaż jedna piąta przypadków ekspozycji na promieniowanie to obrazowanie kardiologiczne, lekarze mają bardzo małe możliwości dokładnej oceny ryzyka pacjentów.
 

Będziemy bardziej, mniej lub tak samo zaniepokojeni.

 
Aby dane dotyczące ryzyka wystąpienia chorób nowotworowych związanego z napromienianiem w trakcie procedur medycznych były wiarygodne, konieczne było zebranie próby obejmującej setki, tysiące, jeśli nie miliony osób, z powodu słabej kancerogenności u dorosłych — objaśnił dr Einstein w rozmowie heartwire. — Dlatego trwające badania, które powinny rzucić nowe światło na kwestię ryzyka, obejmują głównie dzieci poddawane tomografii komputerowej (TK). Dzieci są bardziej podatne na choroby nowotworowe wywoływane przez napromienianie. Dzięki temu takie badania można przeprowadzić na znacznie mniejszej liczebnie próbie.
Oprócz badania prowadzonego w Wielkiej Brytanii, obejmującego grupę około 250 000 osób poniżej 22. roku życia, trwają dodatkowe badania w stanie Ontario (275 000 dzieci), Australii (150 000), Izraelu i kilku krajach europejskich. Wspólny projekt badawczy prowadzony w Europie zwany Epidemiological Study to Quantify Risks for Paediatric Computerized Tomography and to Optimise Doses (EPI-CT), obejmujący ponad milion dzieci, jest koordynowany przez International Agency for Research on Cancer — powiedział dr Einstein. — „Dzięki większej liczbie danych z tych różnych badań będziemy mogli skorygować nasze szacunki dotyczące ryzyka. Będziemy bardziej, mniej lub tak samo zaniepokojeni”.
 
Duże zainteresowanie mediów ludzie zaniepokojeni
Andrew Einstein twierdzi, że napisał artykuł, ponieważ istnieje „duży niepokój w społeczeństwie, które chce poznać związek między napromienianiem i występowaniem chorób nowotworowych. W ostatnim czasie ta kwestia wzbudziła duże zainteresowaniem prasy zarówno fachowej, jak i popularnej”.
Uważa, że przyczyny tego zainteresowania są dwie: „Obserwujemy częstsze stosowanie niektórych procedur z zastosowaniem względnie wysokich dawek promieniowania oraz obserwujemy istotne zwiększenie liczby wykonywanych procedur”. Według niego dzieje się tak w szczególności USA i Japonii, jednak zauważa, że „zjawisko występuje we wszystkich krajach rozwiniętych”.
 
Zwiększona ekspozycja na napromienianie w badaniach obrazowych w USA
 

Źródło 
1980–1982 (%) 
2006 (%) 
Kardiologia nuklearna
1
10,5
TK serca
2,8
Interwencje w obrębie serca
3,6
Interwencje naczyniowe
2,0
RTG/TK ogólnomedyczne
11
 
TK niekardiologiczne
20,5
Medycyna nuklearna
3,0
Pozostałe badania RTG/fluoroskopowe/
medycyny nuklearnej
8,4

 
Doktor Einstein i inni znawcy tematu przyznają, że strach przed obrazowaniem podczas zabiegów kardiologicznych pojawia się zanim zasięgnie się wiedzy na temat zagrożeń. Tę kwestię dokładnie analizował dziennikarz heartwireReed Miller w jednym z artykułów redakcyjnych w ubiegłym roku.
 

Obecnie nie dysponujemy przekonującymi danymi na temat związku promieniowania jonizującego stosowanego w obrazowaniu kardiologicznym ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób nowotworowych.

 
„Obecnie nie dysponujemy przekonującymi danymi na temat związku promieniowania jonizującego stosowanego w obrazowaniu kardiologicznym ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób nowotworowych” – stwierdził dr Einstein.
W omawianym artykule podsumowuje on podstawową wiedzę na temat zaniepokojenia ekspozycją na promieniowanie podczas obrazowania kardiologicznego, klasyfikując efekty napromieniania, objaśniając terminologię stosowaną do mierzenia dawki promieniowania otrzymywanej przez pacjentów oraz wymieniając typowe dawki otrzymywane podczas procedur obrazowania kardiologicznego.
Ponadto omówiono dostępne dane epidemiologiczne, począwszy od badań osób, które przeżyły wybuch bomby atomowej, a skończywszy na pracownikach przemysłu nuklearnego i dzieciach eksponowanych na promieniowanie rentgenowskie w okresie prenatalnym.
Można oszacować ryzyko rozwoju nowotworów i porównać je z korzyściami, jakie daje obrazowanie, dzięki modelom prognozowania ryzyka opracowanym przez Akademie Narodowe w USA, które uwzględniają te dane i „potwierdzają kilka przypuszczeń opartych na dowodach naukowych” – zauważa dr Einstein.
Mówi się również o chorobach współistniejących, które mogą zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworów. Według niego w większości badań przyjmuje się, że populacja jest względnie zdrowa. „Jednak w przypadku pacjentów po zabiegu pomostowania aortalno-wieńcowego nie są to istotne przypuszczenia”.
 
Nie zawsze stosuje się profesjonalne sztuczki
Doktor Einstein podkreśla, że w trakcie niecierpliwego oczekiwania na nowe dane dotyczące związku napromieniania z ryzykiem wystąpienia nowotworów pochodzące z badań dzieci, można w międzyczasie zastosować powszechnie znane środki ostrożności.
„Należy przestrzegać podstawowych zasad ochrony radiologicznej, które obejmują uzasadnione i zoptymalizowane stosowanie badań. Należy wykonywać badanie, tylko gdy korzyści przewyższają ryzyko i koszty, co jest obecnie najlepszym wyborem dla pacjentów”.
 

Istnieje wiele sposobów utrzymywania dawki na jak najniższym poziomie przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej wartości diagnostycznej.

 
Ważne jest, aby wykonanie badania było uzasadnione — stwierdza dr Einstein — „należy utrzymywać dawkę promieniowania na najniższym możliwym poziomie, jednocześnie zapewniając dobrą jakość obrazowania. Istnieje wiele sposobów utrzymywania dawki na jak najniższym poziomie przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej wartości diagnostycznej”.
Zapytany, czy jego zdaniem lekarze i pozostali pracownicy służby zdrowia, którzy wykonują te badania, znają zasady ochrony radiologicznej, odpowiada: „Mogę obecnie powiedzieć, że wiele osób ma o niej ogólne pojęcie. Jednak, aby rozwiązać problem, należy przejść od znajomości zagadnienia do zoptymalizowanego działania”.
 
1. Einstein AJ. Effect of radiation exposure from cardiac imaging. J Am Coll Cardiol 2012; 59:553-565.
Adaptation in Polish has been done by FaktyMedyczne.pl and has not been reviewed by theheart.org editorial team.
Podpisujemy się pod zasadami HONcode.
Sprawdź tutaj.
Działania Fundacji Instytut Aterotrombozy
wspierane są grantem edukacyjnym
SANOFI
Współpraca:
casusMEDICAL
Technologia: