Doniesienie naukowe

Zimą rośnie ryzyko zawału

Do takich wniosków doszli badacze z Belgii. Wg nich liczba zawałów jest najwyższa w miesiącach zimowych, a odpowiedzialny za to jest spadek temperatury. Podobnie uważają naukowcy ze Szwajcarii, którzy przeprowadzili badania wśród ponad 100 tys. mieszkańców siedmiu krajów Europy, i wykazali, że zimą na niekorzyść zmieniają się niektóre wskaźniki zwiększające ryzyko zawału, takie jak ciśnienie krwi czy masa ciała. 

Od lat pojawiają się doniesienia o tym, iż zimą przydarza się więcej zawałów serca. Prof. Helmut Gohlke z Centrum Kardiologii w Bad Krozingen w Niemczech przyznał, że w listopadzie do szpitala, w którym pracuje trafia znaczne więcej pacjentów niż w miesiącach letnich i wczesną jesienią.

Prof. Marc Claeys ze Szpitala Uniwersyteckiego w Antwerpii uważa, że do czynników zewnętrznych, które mogą zwiększać częstość występowania zawałów, zalicza się głównie zanieczyszczenie powietrza oraz niskie temperatury. Podkreślił jednak, że czynniki środowiska rzadko działają niezależnie od siebie, trudno zatem oddzielić ich wpływ.

Kierowany przez niego zespół przez cztery lata co tydzień aktualizował dane na temat warunków meteorologicznych, takich jak temperatura i względna wilgotność oraz zanieczyszczeń powietrza cząstkami stałymi i sadzą w 74 miejscach w Belgii. Naukowcy zestawili te informacje z liczbą zawałów serca, do których dochodziło w tym samym okresie. W ciągu badań w jednym z 32 belgijskich ośrodków kardiologii interwencyjnej leczonych z tego powodu było łącznie ok. 16 tys. pacjentów.

Ze szczegółowej analizy wynika, że tylko spadki temperatury wpływały na zwiększenie częstości zawałów serca. Spadek minimalnej temperatury powietrza o 10 st. C wiązał się ze wzrostem liczby tych zdarzeń o 7%. Największy odsetek ostrych zawałów serca zaobserwowano przy temperaturze niższej niż 5 st. C, czyli zimą. Niemniej jednak związek między obniżeniem temperatury na zewnątrz a większą częstością zawałów widoczny był również wiosną i jesienią. Te obserwacje sugerują, że nawet mniejsza różnica temperatur w domu i na zewnątrz jest wystarczającym czynnikiem, by doszło do zawału serca.

Jak można wytłumaczyć to zjawisko? Według prof. Claeysa niska temperatura aktywuje receptory zimna w skórze, te z kolei pobudzają układ współczulny, który nasila wydzielanie katecholamin (adrenaliny i noradrenaliny) mających wpływ na wzrost ciśnienia skurczowego krwi. Co więcej, pod wpływem niskiej temperatury nasilają się procesy agregacji płytek krwi zaangażowanych w proces krzepnięcia, a sama krew staje się bardziej lepka, co może prowadzić do powstania zakrzepu będącego bezpośrednią przyczyną zawału serca. Zatem osoby mające podwyższone ryzyko zawału serca – osoby starsze, z nadciśnieniem czy cukrzycą – powinny unikać dużych różnic temperatur i jeżeli muszą zimą wyjść z domu, ubierać się odpowiednio ciepło. Ważne jest też, by zimą nie przegrzewać mieszkań.

Pewnego wyjaśnienia odnośnie wyższej częstości zawałów w zimie dostarcza również badanie pod kierunkiem prof. Pedro Marquesa-Vidala z Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii. Inspiracją do przeprowadzenia badania była analiza statystyk zgonów i ich przyczyn. Wynikało z niej, że zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych w letnich miesiącach jest znacząco mniej. Wspólnie ze swoim zespołem badaczy postanowił więc sprawdzić czy może to mieć jakiś związek ze zmianami w zakresie znanych czynników ryzyka chorób serca dotyczących naszego organizmu. W tym celu naukowcy zebrali dane wśród ponad 100 tys. osób z siedmiu krajów: Belgii, Danii, Francji, Norwegii, Rosji, Szwajcarii i Włoch. Dotyczyły one ciśnienia tętniczego krwi, poziomu cholesterolu i glukozy, wskaźnika masy ciała (BMI) oraz obwodu w talii w poszczególnych porach roku. W analizie uwzględniono wiek badanych, płeć oraz palenie papierosów, a także rodzaj zażywanych leków.

Z badań wynikało, że średni wskaźnik masy ciała był najwyższy zimą, później malał – latem był najniższy, a następnie znów zaczynał rosnąć. Różnica masy ciała między okresem letnim a zimowym wynosiła średnio 400 gram. Podobne zmiany dotyczyły obwodu talii (był on o 1 cm większy zimą), poziomu cholesterolu oraz skurczowego ciśnienia krwi – latem było ono średnio o 3,5 mm Hg (słupa rtęci) niższe niż zimą.

Zdaniem prof. Marquesa-Vidala wskazuje to, że oprócz niskich temperatur do częstszego występowania zawałów zimą mogą przyczyniać się również zmiany stylu życia – zimą jesteśmy zazwyczaj mniej aktywni, jemy bardziej tłusto. Jego zespół wyliczył, że w okresie od lipca do grudnia ryzyko zawału serca rośnie o 4%. Dla konkretnej osoby może to nie mieć praktycznego znaczenia, ale na poziomie populacyjnym oznacza znacznie większą liczbę zgonów.

Źródło: ptkt.pl

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.