Z polskiej perspektywy

Jeżeli w grupie z otyłością zawał serca przebiegał lżej, to nie można wnioskować, że otyłość jest czynnikiem protekcyjnym. Byłby to fatalny wniosek

Paradoks otyłości – wiele się mówi o potencjalnie ochronnym działaniu otyłości w pewnych grupach osób. Popierają to dane z rejestrów SCAAR u pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym mówiące, że pacjenci otyli lub z nadwagą cechują się mniejszą śmiertelnością niż chorzy z prawidłową wagą lub niedowagą w okresie 3-letniej obserwacji po przebytym incydencie wieńcowym. Czy otyli pacjenci nie powinni się odchudzać? O komentarz poprosiliśmy prof. dr hab. n. med. Mirosława Jarosza, dyrektora Instytutu Żywności i Żywienia.

Musimy być jednoznaczni w swoich opiniach. Otyłość jest chorobą. Otyłość jest chorobą i tu nic się nie zmieniło na przestrzeni ostatnich wielu lat. Otyłość, nadwaga jest zagrożeniem poważnym dla zdrowia człowieka, ponieważ sama otyłość prowadzi do rozwoju innych chorób bardzo groźnych: cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, innych chorób układu sercowo-naczyniowego, miażdżycy naczyń, udarów, zawałów również nowotworów złośliwych, także zaburzeń związanych z gospodarką hormonalną – dysfunkcji hormonalnych – no i zdecydowanie obniża jakość życia. Czyli jest w zasadzie czynnikiem ryzyka, tak prawdę mówiąc, większości chorób przewlekłych. Pewne doniesienia, które mówią, że być może, czasami spełnia jakąś ochronną rolę, wg mnie po pierwsze nie są w pełni, dobrze udokumentowane, a poza tym mogą dotyczyć pewnych indywidualnych sytuacji. Nie możemy tutaj absolutnie podważać najważniejszej sprawy – otyłość to choroba, która jest bardzo niebezpieczna dla człowieka, rodzi wiele problemów zdrowotnych, psychologicznych, ekonomicznych dla człowieka, jak i społeczeństwa, i państwa.

Doniesienia na temat paradoksu otyłości to doniesienia w małej skali. Jeżeli chodzi o otyłość mamy obserwację dotyczącą wielkiej populacji – 60% osób z nadwagą, otyłością. Nawet jeśli pojawi informacja, że w jakiejś grupie z otyłością zawał przebiegał lżej, to nie możemy wyciągać wniosku, że ta otyłość jest czynnikiem protekcyjnym, bo sama otyłość doprowadza do tej choroby wieńcowej. Oczywiście u osoby szczupłej mogą zadziałać inne czynniki, jak palenie tytoniu, spożycie nadmierne sodu, które też prowadzą do choroby wieńcowej. Natomiast sama otyłość jest czynnikiem ryzyka cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, czyli powoduje te nieszczęścia, które prowadzą do zawału serca. Oczywiście są pewne spekulacje i porównania, które w pewnej wąskiej grupie chorych wypadają na korzyść osób z otyłością. Ale jaki mógłby płynąć z tego wniosek? Nie może płynąć wniosek, że lepiej być otyłym. Ponieważ to jest właśnie paradoks takiego myślenia. Jeżeli otyłość doprowadza do zawału serca, to potem trzeba się cieszyć, że ma się otyłość i wtedy choroba przebiega lżej? To byłby naprawdę fatalny wniosek. Zwracam uwagę jak ważna jest metodologia badań i interpretacja ich wyników.

 

Wypowiedź uzyskana podczas konferencji prasowej na temat „EPIDEMIA OTYŁOŚCI W POLSCE: Czy jesteśmy na nią skazani? Jak z nią walczyć?”, która odbyła się w Instytucie Żywności i Żywienia 6 marca 2014 r. 

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.