Z ręką na pulsie

Bawełniane tkaniny medyczne nie są skuteczną ochroną przed zakażeniami

Nie od dziś wiadomo, że profilaktyka jest tańsza niż leczenie powikłań pooperacyjnych. Tymczasem, jak pokazują badania, 95 proc. personelu medycznego potwierdza, że zakażenia szpitalne to codzienność, z którą spotykają się w pracy. 

Narodowy Instytut Leków w ramach programu „Stop zakażeniom szpitalnym” przeprowadził badanie barierowości obłożeń bawełnianych wykorzystywanych w blokach operacyjnych. Celem projektu było sprawdzenie, czy materiał bawełniany stanowi barierę ochronną przeciwko drobnoustrojom.

– Chodziło nam o to, aby określić czy obłożenia chirurgiczne zapewniają odpowiednie bezpieczeństwo chorym – powiedział prof. Stefan Tyski z Narodowego Instytutu Leków w Warszawie – Do zakażeń szpitalnych przyczyniają się drobnoustroje znajdujące się na bloku operacyjnym, które mogą pochodzić z powietrza lub od samych chorych, a w trakcie zabiegu chirurgicznego wniknąć do rany i spowodować jej zakażenie.

Jakość obłożeń chirurgicznych jest określana przez odpowiednie normy europejskie, które obecnie obowiązują również w Polsce. Według nich wskaźnik barierowości pełnej wynosi 6 i oznacza, że taki materiał w ogóle nie przepuszcza drobnoustrojów, natomiast minimalną wartością jest 0,98.

Do badań w Narodowym Instytucie Leków wybrano trzy rodzaje tkanin bawełnianych, które badano po pierwszym, trzecim i dziesiątym praniu. Okazało się, że przed pierwszym praniem drobnoustroje przenikały w niewielkiej ilości, po kolejnych praniach współczynnik barierowości – o może wydać się dziwne – rósł, a było to związane z kurczeniem się włókien i zacieśnianiem splotów. Okazało się jednak, że środki do sterylizacji oraz wysoka temperatura niszczą włókna bawełniane pozbawiając je właściwości ochronnych.

Dodatkowo badania pokazały, że brak barierowości nie jest jedyną wadą bawełnianych obłożeń. Jeśli taka tkanina jest zamoczona, a przy zabiegu konieczne będzie korzystanie z prądu elektrycznego, wtedy może dojść do poparzenia ciała pacjenta. Przez wilgotne lub mokre serwety bawełniane łatwiej też przenikają drobnoustroje zgromadzone na skórze pacjenta, co może z kolei prowadzić do zakażenia miejsca operowanego.

Eksperci Narodowego Instytutu Leków kontynuują swoje badania, ale już na tym etapie przy zabiegach wysokiego ryzyka nie zalecają stosowania obłożeń bawełnianych w obszarach mających bezpośredni kontakt z miejscem poddanym operacji.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.