Z ręką na pulsie

Kwiatki, czekoladki – tak, pieniądze – nie, czyli gdzie jest granica między korupcją a darem serca

Jeżeli byli lekarze, którzy postępowali podobnie jak doktor G., to już tego zaniechali. Jestem pewien, że takich przypadków jak dr G. już nie będzie – mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prof. Bogdan Chazan, ginekolog położnik, dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie.

Wg prof. Chazana sprawa doktora G. była na tyle wstrząsająca, że wpłynie na spadek korupcji w środowisku lekarskim. Profesor sam przyznaje, że na początku swojej kariery zawodowej, gdy pracował na wsi na Rzeszowszczyźnie, dostawał od pacjentek kurze jaja z domowego chowu, ale taki tam panował zwyczaj, to był dar serca. Obecnie podobne sytuacje też się zdarzają. Ludzie chcą się odwdzięczyć za opiekę na zakończenie leczenia czy po urodzeniu zdrowego dziecka. Warto zauważyć, że długie leczenie, podczas którego lekarz kilkakrotnie spotyka się z pacjentem, sprzyja nawiązywania przyjacielskich relacji. Lekarz angażuje się indywidulanie i nie jest to niczym złym, ale pewnych granic nie wolno mu przekraczać. A pacjent dzieląc się swoją radością, przynosi w podziękowaniu kwiaty czy czekoladki. Profesor takich przejawów wdzięczności nie uważa za naganne. Ludzie mają taką potrzebę, ważne jednak by nie czuli się do tego przymuszani. W takiej sytuacji należy postępować z wyczuciem, by pacjent nie poczuł się odrzucony i rozżalony.

Prof. Chazan potępia natomiast wręczanie pieniędzy, nawet jeżeli ma to miejsce po leczeniu czy po operacji. Na pytanie czy między dawaniem prezentów, które są wyrazem wdzięczności, a korupcją jest bardzo wyraźna granica profesor odpowiedział jednoznacznie: kwiaty czy czekoladki – tak, pieniądze – nie. Dlatego też profesor za niedopuszczalne uznaje zachowanie doktora G., który, po wykonaniu zabiegu, brał od pacjentów pieniądze czy kosztowne prezenty. Uważa, że dzięki ujawnieniu takiego postepowania dużo się zmieniło, oczywiście na korzyść, w relacji lekarz–pacjent. Ma również nadzieję, że i pacjenci zrozumieli, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Jedyne czego zabrakło mu w całej dyskusji o sprawie dr G. to zdecydowanego potępienia korupcji w służbie zdrowia.

Profesor wspomniał, że niegdyś władze PRL otwarcie mówiły, że lekarze zarabiają mało, ale sobie poradzą, znajdą sposób by podreperować swój domowy budżet. Lekarze zatem uznali, że mają moralne prawo, by sobie „dorobić”. Dziś takie nastawienie powinno należeć już do przeszłości, zwłaszcza że lekarze zarabiają przyzwoicie. Uważa, że sprawa dr. G. na tyle wstrząsnęła środowiskiem lekarskim, że korupcji będzie coraz mniej, a ci, którzy postępowali podobnie jak doktor G., dawno już tego zaniechali.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.