Z ręką na pulsie

Lekarski charakter pisma – brzydki i szkodliwy

Dokumentacja medyczna jest źródłem wiedzy o pacjencie - gromadzi dane osobowe pacjenta, dane określające jego stan zdrowia oraz informacje na temat świadczeń zdrowotnych jakie zostały mu udzielone. Jest także dowodem w procesie sądowym czy podczas kontroli przeprowadzanych przez NFZ.

Mimo że lekarze wiedzą, że musi ona być prowadzona w sposób czytelny, to przygotowane przez nich dokumenty najczęściej są niechlujne i niewyraźnie napisane. Są to najczęstsze epitety stosowane przez prawników i ubezpieczycieli. Oprócz estetyki, lekarze pomijają też często tak istotne elementy, jak skierowania na badania, ich wyniki, daty. Niedokładnie też spisują wywiady.

Problem wydaje się być może błahy, ale skutki źle prowadzonej dokumentacji medycznej mogą być poważne zarówno dla lekarza, szpitala, jego ubezpieczyciela, jak i dla pacjenta. Dokumentacja jest głównym dowodem w sprawie o odszkodowanie dla pacjenta. Im więcej jest w niej braków, tym pacjent ma większe szanse je wywalczyć. Niedbale prowadzona dokumentacja, z której nie można odszyfrować np. wyników badań, stanowi też zagrożenie dla pacjenta. Błędnie odczytana z niewyraźnej recepty nazwa leku może prowadzić do tragedii.

Lekarze muszą sobie uświadomić, że prowadzona przez nich dokumentacja służy nie tylko im, ale też innym lekarzom oraz instytucjom, tj. ZUS, NFZ, sąd czy ubezpieczyciel. Niedbalstwo w takich przypadkach to łamanie przepisów mieszczących się w rozporządzeniu ministra zdrowia o dokumentacji medycznej, w ustawie o prawach pacjenta oraz kodeksie etyki lekarskiej.

Z czego wynika to, że lekarze niedbale prowadzą dokumentację medyczną? Powodów może być kilka. Jednym z nich są rutyna i pośpiech – młodzi lekarze przykładają większą wagę do dokumentacji, starsi nie są już tak dokładni, a ciągły niedostatek czasu robi swoje. Po drugie poczucie odpowiedzialności – dokumentacja najlepiej prowadzona jest w prywatnych klinikach dentystycznych (gdzie usługi są drogie), gdyż chcą one zabezpieczyć się przed ewentualnymi roszczeniami. W szpitalu publicznym w razie ewentualnego procesu odpowiedzialność za złą dokumentację ponosi szpital, a odszkodowanie płaci jego ubezpieczyciel.

Zdaniem grafologa niewyraźne pismo lekarskie wynika głównie z wysokiego stopnia jego wyrobienia. Gdy ktoś pisze dużo i często, łączy każdą z liter, przez co zanikają kaligraficzne kształty wyuczone z lat szkolnych

 

Źródło: esculap.pl, natemat.pl

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.