Kapoplastyka stawu biodrowego – za i przeciw

Kapoplastyka jest metodą oszczędnej endoprotezoplastyki stawu biodrowego, zachowującej głowę i szyjkę kości udowej. Metoda ta ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, o czym mogliśmy się przekonać podczas jednej z sesji Sympozjum „Warsaw Hip&Knee”.

Argumenty za przedstawił prof. Jarosław Czubak z Kliniki Ortopedii CMKP w Otwocku

Proteza powierzchniowa, pozwalająca na wymianę zmienionych chorobowo powierzchni panewki stawu biodrowego i powierzchni głowy kości udowej, jest bez wątpienia najmniej inwazyjną z dostępnych obecnie metod plastyki stawu biodrowego, a przy tym najbardziej skuteczną, w sensie powrotu pacjenta do stanu aktywności sprzed choroby. Jest to metoda znacznie mniej inwazyjna, ubytek kości jest minimalny, małe jest też ryzyko obluzowania czy zwichnięcia. Nie występuje w niej także problem nierównej długości kończyn, dodatkowo istnieje łatwa i bezpieczna możliwość rewizji. Korzyściami z punktu widzenia pacjenta jest duży zakres ruchów w stawie biodrowym, dobra stabilność ciała, szybki powrót do wysokiego poziomu aktywności. Z danych wynika, że aż 98 proc. chorych po dwóch latach od zabiegu wróciło do uprawiania sportu. Najważniejszym powodem, dla którego prof. Czubak wybiera kapolastykę są rozmiary kości udowej oraz wskaźnik głowowo-szyjkowy. Najlepszy jest wskaźnik 1,2-1,4, ponieważ zapewnia maksymalnie dobry zakres ruchu. Z kolei większy rozmiar głowy powoduje dobrą stabilność, duży jump distance, zmniejszone ryzyko konfliktu protezy z panewką.

Znaczny odsetek pacjentów, zoperowanych tą metodą Klinika Ortopedii CMKP stanowili mężczyźni, choć w grupie tej było też stosunkowo dużo kobiet, w wieku od 19 do 74 lat. Maksymalny czas obserwacji wynosił 45 miesięcy. W większości przypadków podczas operacji użyto implantów pokrytych ceramiką. Do trzech miesięcy po implantacji wystąpiły dwa powikłania, były to złamania szyjki kości udowej u mężczyzn.

To, co zazwyczaj przysparza zmartwień to wytrzymałość tych protez. Tymczasem one wykonane są z materiałów, które pozwalają na minimalną ścieralność pod warunkiem, że użycia właściwej techniki operacyjnej, czyli przy zakończeniu operacji podtrzyma się implanty pod właściwym kątem orientacji panewki (inklinacji i antewersji). Mamy u siebie pacjentów, którzy byli wcześniej operowani, i u których proteza powierzchniowa pozwala uniknąć potencjalnych powikłań w sytuacji, w której trzeba byłoby założyć protezę całkowitą – powiedział prof. Czubak.

 

Argumenty przeciw przedstawił prof. Jan Blacha, Klinika Ortopedii i Traumatologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

W endoprotezoplastyce powierzchniowej podczas ruchu (chodzenia) dochodzi do tarcia metalowych powierzchni stawowych implantu. To powoduje wzrost stężenia jonów metali w organizmie, z których zbudowany jest implant. W kapoplastyce stężenie jonów jest większe niż w innych rodzajach protezoplastyki, a w rzadkich przypadkach może doprowadzić to powstania reakcji alergicznych. Z powodu zwiększonego poziomu metali w organizmie, kapoplastyka nie powinna być też stosowana u kobiet w okresie rozrodczym. Przeciwwskazaniem do kapoplastyki jest także upośledzona funkcja nerek. Należy tu uwzględniać nie tylko stan chorego podczas operacji, ale w szerszej perspektywie, bo istotna część pacjentów rozwija niewydolność nerek w przebiegu dalszej obserwacji.

Gdy protezoplastyka powierzchniowa wchodziła do użycia, określano ją jako protezę, która z racji swojej konstrukcji będzie zwiększała zakres ruchu. W rzeczywistości, z punktu widzenia biomechaniki, ruch ten nie jest wcale większy niż w klasycznych protezach z dużymi głowami, biorąc pod uwagę stosunek szerokości głowy do szyjki. Z biomechaniką związane jest też tarcie i zużycie, a trzeba pamiętać, że proteza powierzchniowa jest bardzo wrażliwa na osadzeniu i kapy, i części panewkowej. Niewielkie błędy osadzenia skutkują zwiększonym zużyciem i jej zmniejszoną przeżywalnością.

Kolejnym kontrargumentem są kwalifikacje i wskazania do kapoplastyki. Nie każdy pacjent nadaje się do protezoplastyki powierzchniowej. Dane rejestrowe jasno pokazują, że kapoplastyka w artrozie dysplastycznej jest mniej skuteczna, a ryzyko powikłań pooperacyjnych jest wyższe niż w przypadku protezoplastyki klasycznej. Ponadto kapoplastyka wymaga dobrej jakości kości chorego (nie może być stosowana m.in. w osteoporozie), co ogranicza wykonywanie jej wyłącznie u pacjentów w młodszym wieku.

Na razie trudno jednoznacznie stwierdzić czy kapoplastyka jest lepszym typem endoprotezy niż klasyczne implanty bezcementowe, bo w obserwacjach 8–10 letnich wyniki są obecnie podobne. Wnioski co do przewagi endoprotezoplastyki powierzchniowej nad klasyczna będzie można wysunąć przy dłuższym okresie obserwacji.

 

Artykuł opracowany na podstawie wystąpień podczas sesji „Endoprotezoplastyka pierwotna stawu biodrowego” na sympozjum „Warsaw Hip&Knee”.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.