Dlaczego serce biegacza nagle przestaje bić?

Co dzieje się z sercem podczas intensywnego wysiłku? Czy przeciętny człowiek może pobiec w maratonie? Kiedy i jakie badania są potrzebne? O tych i innych dylematach sportowców rozmawiamy z dr n. med. Renatą Główczyńską z Klinki Kardiologii WUM.

Instytut Aterotrombozy: Ruch to zdrowie czy droga do kalectwa?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Aktywność fizyczna ma niebagatelny wpływ na nie tylko nasze samopoczucie, ale i funkcjonowanie naszego organizmu – układu krążenia, układu naczyniowego, serca, płuc, zmniejsza ryzyko cukrzycy, poprawia właściwe stosunki hemostazy w organizmie. Ale jak to zwykle bywa – prawda leży gdzieś po środku. Ruch to przede wszystkim zdrowie, ale niestety zdarza się, że nadmierna aktywność fizyczna może prowadzić do pewnych zaburzeń albo poważnych kontuzji.

 

IA: Panuje przekonanie, że bieganie jest bezpieczne, a moda na ten sport staje się coraz bardziej powszechna. Jak Pani ocenia to jako kardiolog?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Rzeczywiście, moda na bieganie jest aktualnie bardzo mocno zaznaczona i bardzo mnie to cieszy. Teoretycznie każdy może biegać – od małego do starszego. Ważne, aby dyscyplinę tę uprawiać w sposób przemyślany i odpowiednio przygotowywać się do coraz większych dystansów. Wysiłki aerobowe wywierają korzystne działanie na układ krążenia. Mam nadzieję, że moda ta będzie trwać jak najdłużej i okaże się sposobem na zmianę stylu życia wielu Polaków.

 

IA: Co dzieje się z sercem podczas intensywnego wysiłku?


Dr n. med. Renata Główczyńska: W trakcie wysiłku wzrasta częstość pracy serca – ma to na celu zwiększenie przepływu krwi w organizmie. Zwiększa się tzw. objętość minutowa serca po to, żeby dostarczyć więcej krwi do coraz intensywniej pracujących mięśni. W związku z tym znacznie przyspiesza czynność serca – może dojść do wzrostu objętości wyrzutowej serca, czyli tej objętości, która przy każdym cyklu serca jest wprowadzana do krążenia obwodowego i zaopatruje m.in. mięśnie, płuca, serce, układ szkieletowy. U osób uprawiających sport, czy to amatorsko, czy wyczynowo, może dochodzić do tzw. adaptacji fizjologicznej serca na wysiłek. U sportowców zawodowych, którzy poddawani są  intensywnym, regularnym wysiłkom dochodzi do tzw. fizjologicznej przebudowy serca w odpowiedzi na wysiłek. Zjawisko to nazywamy sercem sportowca. Upraszczając, serce także jest mięśniem, który aktywnie uczestniczy w ćwiczeniu fizycznym i, tak jak pozostałe mięśnie, powiększa się. W zależności od rodzaju wysiłku fizycznego dochodzi zatem do przerostu i pogrubienia mięśnia serca oraz do powiększenia jam serca. Na przykład u wioślarzy, kajakarzy, pływaków, kolarzy ta przebudowa serca jest najbardziej zaznaczona. Ale są też takie dyscypliny jak szachy, jeździectwo, czy żeglarstwo, gdzie mimo iż jest to aktywność sportowa, to przebudowa serca zachodzi w sposób minimalny.

 

IA: Jakie inne zmiany w układzie sercowo-naczyniowym zachodzą pod wpływem wysiłku fizycznego?


Dr n. med. Renata Główczyńska: W układzie naczyniowym zmniejsza się tzw. opór obwodowy – naczynia stają się bardziej elastyczne. Oprócz tego dochodzi do wzrostu ciśnienia skurczowego. Ciśnienie rozkurczowe, nazywane dolnym, może pozostawać niezmienione lub może się obniżać. W niektórych ekstremalnych przypadkach, np. u ciężarowców, mamy do czynienia ze znacznym wzrostem ciśnienia i skurczowego, i rozkurczowego, nawet do wartości powyżej 300 mmHg. To również świadczy o dużym obciążeniu układu krążenia.

 

IA: Czy maraton jest tylko dla wyczynowców, czy przeciętny zdrowy człowiek też może wziąć w nim udział?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Uczestników biegów maratońskich i innych biegów ulicznych jest coraz więcej. Jest to zawsze ogromne wyzwanie dla każdego organizmu i wymaga właściwego przygotowania, nakładu pracy, czasu oraz zdrowego serca. Niemalże każdy może uczestniczyć w takim biegu, jest tylko kwestia ewentualnych badań, które taka osoba powinna mieć wykonane. Teoretycznie bieganie jest dla każdego. Jeżeli jednak ktoś ma chorobę serca, wadę wrodzoną serca, jest po zawale, po zabiegu kardiologicznym albo kardiochirurgicznym, ma nadciśnienie, cukrzycę lub jest w grupie ryzyka, gdyż w rodzinie zdarzyły się jakiekolwiek niekorzystne zdarzenia sercowe, to wówczas taka osoba powinna przejść szereg badań, które powiedzą czy może bezpiecznie partycypować w takich biegach, czy w ogóle może podjąć aktywność fizyczną. To, co powinno zaniepokoić osobę, która rozważa uczestnictwo w zawodach, to bóle w klatce piersiowej, kołatania serca, omdlenia, duszność w codziennej aktywności fizycznej. W przypadku takich sygnałów osoba taka powinna niezwłocznie zasięgnąć opinii lekarskiej.

 

IA: Jak przygotować się i jakie podstawowe badania należy wykonać przed przystąpieniem do maratonu?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Amerykańskie podejście mówi, by kierować się głównie wywiadem pacjenta, badaniem podmiotowym, przedmiotowym. W razie jakichkolwiek nieprawidłowości kierować pacjenta na badania, spośród których pierwszym jest badanie EKG. Następnie, jeżeli pojawią się nieprawidłowości w tym badaniu, należy wykonać badanie ECHO serca. Badanie echokardiograficzne pozwala na ocenę struktur serca, ale również jego funkcjonowania, wykrycie wad zastawkowych, wad wrodzonych serca, cech przebytych incydentów wieńcowych, jak również rzadkich chorób typu kardiomiopatia przerostowa czy rozstrzeniowa, różnych powikłań, np.: przebytych infekcji. W Polsce, podobnie jak w Europie, badanie echokardiograficzne uznawane jest za niezwykle cenne badanie u sportowców wyczynowych. Takim badaniem jest również test wysiłkowy, ergospirometria, który pozwala ocenić, co się dzieje w trakcie wysiłku z układem sercowo-naczyniowym i sprawdzić odpowiedź serca na wysiłek w kontrolowanych warunkach. Czasami zdarza się, że badania nie są wystarczające i zachodzi konieczność poszerzenia diagnostyki o badania holterowskie, czy nawet o rezonans magnetyczny serca.

W Polsce orzekanie o dopuszczeniu do uprawiania sportu obejmuje sportowców kwalifikowanych, olimpijczyków przygotowujących się do zawodów, do mistrzostw na poziomie międzynarodowym oraz dzieci i nastolatki. Natomiast osoby, które uczestniczą w różnego rodzaju biegach, maratonach nie są objęte tego typu badaniami, nie są one refundowane – tak jest prawie na całym świecie, z tym, że w wielu krajach warunkiem dopuszczenia np.: do biegów ulicznych i maratonów jest zaświadczenie od lekarza medycyny sportowej lub kardiologa. W Polsce takich wymogów nie ma.

 

IA: Jakie błędy najczęściej popełniają osoby decydujące się pobiec w maratonie?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Najczęstszym błędem jest brak odpowiedniego przygotowania. Start w zawodach bez wcześniejszych intensywnych przygotowań skutkuje ryzykiem zdarzeń kardiologicznych, ale też różnego rodzaju kontuzjami. Zdarza się, że człowiek prowadzący siedzący tryb życia, nagle podejmuje decyzję: od jutra biegam. Osoby, które wykonują różnego rodzaju prace siedzące, które nigdy nie badały się i nigdy nie prowadziły regularnej aktywności fizycznej, mogą, szczególnie po 35. roku życia, mieć czynniki ryzyka, chociażby choroby wieńcowej. Podjęcie wyzwania jakim jest bieganie wymaga konsultacji lekarskiej, żeby po prostu było bezpiecznie.

 

IA: Co jest przyczyną sytuacji, w których serce sportowca nagle przestaje bić?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Ostatnio jesteśmy świadkami licznych doniesień o nagłych zgonach sportowców. Takie tragiczne zdarzenia miały miejsce np. podczas biegu w Poznaniu czy w Warszawie. Jak tłumaczyć to zjawisko? Jest na kilka różnych wyjaśnień. Najczęstszą przyczyną zgonu sportowców wyczynowych jest kardiomiopatia przerostowa, drugą jest arytmogenna kardiomiopatia prawej komory, ale również choroba niedokrwienna serca.

Kardiomiopatię przerostową jesteśmy w stanie stwierdzić w badaniach obrazowych, jakim jest echokardiografia, czy rezonans magnetyczny serca. Prawdopodobnie osoby, u których doszło do nagłego zgonu nie były przebadane, nie były poddane badaniom okresowym albo badania te wykonano w okrojonej formie. Kolejny element to ogromny stres i współzawodnictwo, które powoduje, że układ krążenia pracuje w ekstremalnych warunkach. Zgony wśród maratończyków są niezwykle rzadkie, pojedyncze. Niedawno ukazała się praca [1], która podsumowała tego typu zdarzenia na całym świecie. W maratonach tych zdarzeń było niewiele na setki osób uczestniczących. Żadna osoba, która ma poważny problem sercowy – wadę wrodzoną serca, kardiomiopatię przerostową – nie byłaby w stanie podjąć takiego wyzwania, jakim jest maraton. Nie przebiegłaby po prostu takiego dystansu, a objawy choroby pojawiałyby się na pewno o wiele wcześniej. Nagłe zgony pojawiają się także w innych dyscyplinach sportowych, gdzie intensywność wysiłku jest mniejsza. To są sytuacje zupełnie nieprzewidywalne, czyli nowa choroba, która się ujawnia. Chociażby zatorowość płucna u sportowca, która może wynikać z odwodnienia, z urazów, mikrourazów, z długotrwałego unieruchomienia wynikającego np. konieczności przemieszczania się na różnych dystansach, czy zupełnie przypadkowe urazy serca w trakcie zawodów, np. wstrząśnienie serca, czyli tzw. commotio cordis na skutek uderzenia szybko lecącą piłką.

 

IA: Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu – to opinia Wojciecha Oczko – lekarza nadwornego króla Batorego – czy Pani się z nią zgadza?


Dr n. med. Renata Główczyńska: Tak, jest to bardzo trafne stwierdzenie. Powinniśmy wziąć je sobie do serca. Ma ono duże przełożenie przede wszystkim na pacjentów, którzy już mają chorobę serca i którzy też powinni uprawiać aktywność fizyczną – mam tutaj na myśli właściwą, przemyślaną, rehabilitację kardiologiczną osób po zawale serca czy z rozpoznaną chorobą wieńcową. W tej grupie pacjentów aktywność fizyczna i programy rehabilitacyjne mają udowodniony wpływ na poprawę rokowania, a więc zmniejszenie ryzyka kolejnych zdarzeń tego typu, wstrzymanie przebiegu miażdżycy, poprawę wydolności, jak również możliwość powrotu do zdrowia i powrotu do normalnej codziennej aktywności. Rzeczywiście ruch stanowi świetny lek, niektórzy pacjenci jednak z trudem go przyjmują. Szkoda, że aktywności sportowej nie można przepisać na receptę.

 

IA: Każdy lek, a więc i ruch, ma zatem swoje dawkowania, wskazania, przeciwskazania…


Dr n. med. Renata Główczyńska: Zdecydowanie! Ruch jest wskazany niemalże dla wszystkich. Pamiętajmy jednak o tym, że są pewne wyjątki. Osoby, które mają poważne problemy sercowe, taką decyzję powinny konsultować z lekarzem, czasami po szeregu licznych badań. Sport na pewno będzie przeciwskazany u osób, które mają skomplikowane wady wrodzone serca, złożone wady zastawkowe, oczekują na operację kardiochirurgiczną. Pacjenci, którzy mają pewną niestabilność wieńcową, czy ciężką niewydolność serca, nie mogą podjąć aktywności fizycznej ot tak, dowolnie. Wymaga to przemyślenia i odpowiedzialnego zaplanowania w oparciu o badania, np.: wysiłkowe i badania obrazowe. Sport to zdrowie, ale jego uprawianie wymaga rozsądku..

 

Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiała dr Alicja Adach-Kilon

 

Piśmiennictwo:

[1] Webner D, DuPrey KM, Drezner JA, Cronholm P, Roberts WO. Sudden Cardiac Arrest and Death in United States Marathons. Med Sci Sports Exerc. 2012 Oct;44(10):1843-5.

 

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Serwis FaktyMedyczne.pl wykorzystuje pliki cookies do gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony internetowej. Mechanizm cookies nie ma na celu pozyskiwania jakichkolwiek informacji o indywidualnych użytkownikach serwisu. Stosowany jest w celu usprawniania funkcjonowania serwisu zgodnie z obowiązującymi w sieci www standardami. Użytkownik może usunąć pliki cookies lub zmienić ich ustawienia w przeglądarce internetowej. Usunięcie lub zmiana ustawień plików cookies w przeglądarce może się wiązać z utrudnieniami w korzystaniu z Serwisu. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.